Gdy zaczęliśmy planować nasze wesele, jedno było pewne – nie chcemy pseudo kapeli, która potrafi stłumić zapał nawet najbardziej imprezowego towarzystwa. Słyszeliśmy wiele niepochlebnych komentarzy dotyczących naszej decyzji. Szukaliśmy długo odpowiedniego DJ’a. Aż do momentu, gdy trafiliśmy na targi ślubne „Ona i On” w Lublinie. Dżentelmen we fraku ujął nas bardzo wysoką kulturą osobistą i łatwością w dopinaniu wszelkich szczegółów dotyczących współpracy. Wiedzieliśmy, że wesele oddamy w dobre ręce. Efekt był taki, że Goście od pierwszych chwil wesela wiedzieli, że nie są zdani sami na siebie. Dawid zajął się nimi nadzwyczaj dobrze. Wszelkie wątpliwości dotyczące naszego wyboru zostały rozwiane i każdy szalał na parkiecie. Chusta Klanzy podbiła serca wszystkich dzieciaków a zabawa „Baba z lewej” miała takie powodzenie, że każdy z Gości chciał ją powtarzać co godzinę. Różnorodność muzyczna była zadziwiająca – od Fasolek po Offspring. Każdy wspomina nasze wesele z duzym uśmiechem na twarzy a my mamy nadzieję, że będzie nam dane pobawić się jeszcze raz tak dobrze na jakimś weselu.
Gorąco polecamy Projekt Wodzirej.